• Wpisów:766
  • Średnio co: 3 dni
  • Ostatni wpis:3 lata temu, 02:23
  • Licznik odwiedzin:34 791 / 2854 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Miałam okazję samotnie uczestniczyć w najpiękniejszym, najbardziej uczuciowym spektaklu w życiu.
"Pina" mimo iż jest to film, nie jest on tak zwyczajny jak inne. Jest to całkowite oderwanie, lekkość, emocje, żywioły... Spektakl
 

 
Chcę już święta!
Chcę zamknąć się w ciepłym pokoiku z minichoinką i obrazami udekorowanymi lampkami.
Chcę robić świąteczne pierniki i przygotować moją najulubioną zupę grzybowa, która jest tylko w święta i tylko moja babcia potrafi taką zrobić.
Chcę już oglądać małe, białe płatki śniegu tańczące za oknem, a nocą przyglądać się różowawej łunie za oknem która bije od miasta.
Już nawet stęskniłam się za przedzieraniem się przez śnieżne zaspy...
Tęsknie za tym i stanowczo (poza latem <3) to moja ulubiona pora w roku.
Nawet śpiewanie kolęd i wieczorne siedzenie z dziewczynami w kościele ma swój niesamowity urok.
Chcę wreszcie ubierać się w ciepłe skarpety i grube swetry.
Do tego wszystkiego, chcę się do kogoś mocno, najmocniej na świecie przytulić i niczym się nie martwić.
Amen.
  • awatar Polimeraza -prymaza: Starbucks! Kawa <3 Też chcę święta.
  • awatar Kaszana: ja bym się obawiała, że ferie zbliżają mnie do końca gimnazjalnego bytu, którego <tylko z jednego powodu> nie chciałabym zakończyć.
  • awatar Gość: Starbucks! Zajebista kawiarnia, i nie tylko dobrą kawę tam serwują ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 


Wystarczy zamknąć oczy i posłuchać...
 

 
Taki piękny dzień...
Słońce, ciepło, praktycznie nie ma chmur

A na mnie czeka geografia, polski i angielski.
 

 
W moim domu jest aż tak zimno, że zaczynam się poważnie zastanawiać czy nie założyć rękawiczek...


 

 
Przez chwilę panowała cisza. I znów słyszę szum deszczu. Małe krople, które rozpryskują się na parapetach oraz dachu mojego domu.
Dzisiaj cały dzień tak własnie wygląda.
Jest smutno i ponuro. Lecz mimo tego ten dzień zaliczam do raczej udanych. Był na swój sposób miły.
Nawet udało mi się prawdziwie zaśmiać.

Co nie zmienia faktu, że gdzieś głęboko mnie siedzi cuś, co powtarza mi, że jednak jestem na swój sposób sama. Jednak teraz nawet to cuś jest do przeżycia.

Jeżeli chodzi o szkołę, to na początku byłam przekonana o tym, że będzie gorzej. Okazało się zupełnie inaczej.
Wszystko jest do wytrzymania
Na chwile obecną mogę się zadowolić stanowiskiem wiceprzewodniczącej, chociaż i tak nic mi to nie daje.
 

mysttery
 
kaszana
 
Co do rozjechanego jeża... Fakt, to okrutny widok, oby to się nie zdarzało...
Koniecznie musimy się sobie wygadać... bo to zazwyczaj pomaga ^^
Wtorek lub środa u Ciebie
Zdążę kupić frugo ^^
 

 
Gorąca kąpiel w środku dnia + kubek kakao + zdjęcie jeża od A ^^
To wszystko tak jakoś miło się zgrało przez co przez chwilę mojego jak na razie szarego życia poczułam się lepiej.

PS jeże mają w sobie jakiś niewytłumaczalny urok...

  • awatar Kaszana: widziałam rozjechanego jeża. piła może sie schować. to był najgorszy widok.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Gimnazjum to najokropniejszy okres życia. Człowiek nie radzi sobie sam ze sobą.
Gdy idę korytarzem w szkole, mimo tylu (większości wspaniałych) ludzi i tak nie mam się do kogo odezwać.
Tak bardzo chciałabym się komuś wygadać.
Usłyszeć bezinteresownie miłe słowo.
Żeby ktoś mnie pochwalił, przytulił, uśmiechnął się do mnie.
Nie jestem już nawet tak zabawna jak kiedyś. Źle czuję się w towarzystwie.
Najchętniej zamknęłabym się w pokoju lub na sali kinowej i siedziała tam do końca życia albo jeszcze dłużej.
Najgorsze uczucie, jak na razie to, że nie jestem nikomu na tej Ziemi potrzebna, a wręcz wszystkim przeszkadzam...

Poważna.
  • awatar Gość: Widzę, że nie tylko Ty masz taki problem ;/.
  • awatar Kaszana: należymy do tego samego gatunku wiesz ? wpadaj jak najszybciej. też sie wygadać muszę :< i przytulić do czegoś innego niż pluszowy miś. przepraszam, jestem okropna. latam za E nie zwracając uwagi na innych. latam i latam... a Ty mi uciekasz. we wtorek u mnie :3 ?
  • awatar Alexandrija Mayeranek.: Hmmm.. co mogę napisać.. chyba tylko tyle ze mam identycznie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Relaks nad morzem wraz z rodzicami. Międzyzdroje 08.08.2011-15.08.2011 ;D
 

 
W taką pogodę samotne dni w domu nie są wcale takie złe.
 

 
  • awatar Ayu&Ana: O, tego nie znałyśmy w jego wykonaniu ^^"
  • awatar BigDay90: atmosphere,villa,h%m i wiele innych znanych marek ubrań u mnie w niskich cenach i dobrej jakości. Wejdz,zapraszam...może coś Ci się spodoba;) Z osobami z Torunia spotykam się osobiście,a z osobami z poza mojego miasta wymieniam się danymi i czekam na przelanie podanej kwoty na konto bankowe.Szybka wysyłka gwarantowana!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
No to jedziem do Hiszpanii. Wyjazd z Łodzi o 60

Trzymajcie się ludki
 

 
Czarna godzina.
 

 
Lubię czytać o tym, jak kiedyś było dobrze.
 

 
Wybrałam się na samotny seans filmowy. Coś wspaniałego. Nareszcie skupiłam swoją uwagę na własnych myślach (takim pociesznym, czarnym kłębku, którego nie da się rozplątać) i na ekranie. Do tego w ostatniej sekundzie zmieniłam zdanie i zamiast wybrać się na dramat, zdecydowałam się na komedię, mówię Wam, warto było ;D "Nic do ocalenia", jak najbardziej polecam.
Ogólnie to nie dość że jestem wolontariuszem, to udzielam się wokalnie. Ni stąd ni zowąd jestem w zespole, chórze, wolontariacie i jeszcze paru innych ;] to cudowne.
Dzisiaj zaproponowali mi pracę reżysera, mam wystawić przedstawienie. Co prawda w kościele, ale od czegoś trzeba zacząć.
Miłość-dziwna rzecz, szczególnie jak działa w dwie strony, Ty i ktoś;ktoś i Ty.
Podobno FRUGO wróciło/wrócił. Katarzyna, szykuj się!
Przez wakacje muszę poczyścić rzeczy z pudeł które są już całe w kurzu ;/ nareszcie tata założył mi te przeklęte półki i muszę je jakoś zapełnić.
Jakoś tak dziwnie się czuję. Z jednej strony spokój, a z drugie wściekłość. Nie wiem na kogo, chyba na wszystkich po trochu, ale to jest mniej ważne.
"Seidzem i siem nudzem"
"everything is illuminated"
Przeczytam jakąś książkę i zacznę jeździć na rowerze. To mi dobrze zrobi.
 

 
Są wakacje. Fakt.
Mam niezrównoważony mętlik w głowie. Fakt.
M. jutro wyjeżdża. Fakt!
3 tygodnie. Fakt.
Jestem dumna z R. Fakt.
Jestem przylepą. Fakt.
Ubóstwiam czekoladki. Fakt.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Nie dociera do mnie fakt, że są wakacje. Wciąż żyję w świecie szkoły. Chciałam żeby jak najszybciej to wszystko się skończyło, a teraz nie potrafię się z tego cieszyć.

Idę po czekoladki...

Nuda.

Jak ja tego nie lubię. Tak strasznie nic mi się nie chce, nawet mrugać. Zapewne gdyby nie M. moje życie było by zupełnie monotonne. Siedziałabym i na zmianę coś czytała lub oglądała jakiś film, a potem oglądałabym go powtórnie jedynie po to, żeby wychwycić w nim błędy i pomyłki.

Co ja Wam mogę napisać?

Jak na razie wszystko układa się po mojej myśli. Pasek, starzy przyjaciele, wyjazd, miłość, śpiew, nowi ludzie, SM, dyplom, kondycja.

Wgl to wygrałam kisiel x2 i budyń x2 w konkursie kulinarnym w gimnazjum i jestem z siebie dumna ^.^
a i jeszcze jakimś cudem zostałam namówiona na chór kościelny, ale sądzę że mi się to i tak przyda. Poza tym poznałam tam genialnych ludzi, już jakiś czas temu i teraz mam okazję odnowić kontakty ^.^

Przez cały ten rok (szkolny) zbierałam ważne dla mnie drobiazgi do zwykłej teczki, która teraz jest dla mnie ogromnie cenna. Kiedy wreszcie ją wczoraj otworzyłam i przeglądałam, wspominając z Paulą dni które minęły, miałam łzy w oczach. Wydarzyło się tyle miłych i smutnych rzeczy, a to wszystko tak szybko... Będzie mi tego brakować.

Zmieniłam się przez ten rok. Nie wiem tylko czy na dobre czy na złe. Mam nadzieję, że to pierwsze, ale to nie mi już oceniać. Zmienili się również ludzie wokół mnie. Czasami nie mogę ich poznać...
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Trzeba cuś wykminić

:3
 

 
Genialne zapowiedzi filmowe na lato, coś czuję że szykują się wakacje spędzone w kinie ^.^

Nareszcie coś pozytywnego